LOGOWANIE

Nazwa użytkownika
Hasło
Zapamiętaj hasło

TABELA RUNDY ZASADNICZEJ

Lp. Drużyna M P S
1. KS CAMPER WYSZKÓW 17 44 48:13
2. TRÓJKA KOBYŁKA 17 43 48:17
3. UKS ISKRA WARSZAWA 17 37 41:22
4. JAGUAR WOLANÓW 17 33 39:27
5. UKS HERKULES SULEJÓWEK 16 26 33:29
6. MKS MDK WARSZAWA 17 20 27:34
7. ADS WOLTA 17 16 21:42
8. UKS OLIMP SKARYSZEW 16 16 25:42
9. KS ZAWKRZE MŁAWA 17 11 16:44
10. KS GROM PRZYTYK 16 6 14:44

JESTEŚMY NA FACEBOOK'U

2012-10-28
Siatkarski horror w Siedlcach, Camper przegrywa wygrany mecz.
Fot. www.kps.siedlce.pl - Grzegorz Walczak

W meczu IV Kolejki I Ligi Mężczyzn KPS Jadar Siedlce pokonał po siatkarskim dreszczowcu Campera Wyszków 3:2. Bardzo szkoda niewykorzystanej szansy, która nadarzyła się zarówno w czwartym secie, kiedy Camper prowadził 2:1 w setach i walczył na przewagi, jak i w tie-breaku, kiedy prowadził 14:12. Jeden punkt zdobyty na wyjeździe cieszy, ale niedosyt z pewnością pozostaje. Wyszkowianie są jedynym zespołem, który w tej kolejce zdobył punkt w meczu wyjazdowym.

Sobotni mecz rozegrano w wypełnionej kibicami jednej i drugiej drużyny hali, przy ulicy Prusa w Siedlcach. Od mocnego uderzenia rozpoczęli go miejscowi. Camperowi brakowało spokoju i pewności w pierwszych akcjach. KPS prowadził już 9:4, jednak sygnał do odrabiania strat dał swoim kolegom Łukasz Kaczorowski odrzucając ich od siatki zagrywką. Siatkarze Sucha i Chrzczonowskiego zniwelowali straty i tracili do gospodarzy już tylko punkt (9:8). W kolejnych minutach zespoły walczyły jak lwy o każdy punkt. W końcówce siedlczanie, jako pierwsi osiągnęli stan piłki setowej, jednak Camper nie złożył broni, wyrównał i zwyciężył 26:24.

As serwisowy Konrada Woronieckiego otworzył drugą partię. Podopieczni Dominika Kwapisiewicza dzięki świetnej postawie zarówno w ataku, jak i w polu zagrywki Jakuba Buckiego zbudowali kilkupunktową przewagę. Z odpowiedzią nie czekał długo brylujący na zagrywcę w ekipie Campera Łukasz Kaczorowski. Między innymi dzięki jego zasłudze wyszkowianie odrobili straty i prowadzili 7:5. Przewaga przyjezdnych wzrosła do trzech punktów 16:13 i nie zapowiadało się, by szybko stopniała. Po raz kolejny rywale udowodnili jednak, że w tak ważnym meczu nie ma miejsca na moment dekoncentracji, czy podłamania. Efektowna gra środkowego Witolda Chwastyniaka i atakującego Jakuba Buckiego sprawiła, że po zaciętej końcówce tym razem kibice z Siedlec cieszyli się ze zwycięstwa swojej drużyny 25:23.

Jan Such dokonywał podczas meczu wielu zmian personalnych. Zmieniali się rozgrywający Zrajkowski z Woronieckim, na środku Macieja Główczyńskiego zastępował Mariusz Pruski, zaś na przyjęciu Sebastiana Wójcika zmieniał Paweł Kaczorowski. Okazję do zaprezentowania swoich umiejętności miał też Igor Kozłowski, dający chwilę wytchnienia Łukaszowi Kaczorowskiemu. Gospodarze szli jednak za ciosem i po kilku minutach trzeciego seta prowadzili już 9:5. Doping wyszkowskiego Klubu Kibica tchnął w ekipie Campera ducha walki i ponownie na tablicy wyników zawitał remis (13:13). Emocje towarzyszyły każdej wymianie, żaden z zespołów nie mógł sobie pozwolić na odprężenie. Widzowie byli świadkami długich, efektownych wymian, w których raz triumfowali gospodarze, raz goście. Remis utrzymał się aż do samej końcówki (23:23). Dominik Kwapisiewicz dwukrotnie korzystał z przerw na żądanie, jednak bez oczekiwanego skutku. Ostatnie dwa punkty padły łupem Campera, dzięki czemu wyszkowski klub mógł zapisać na swoim koncie co najmniej jedno „oczko” do tabeli ligowej.

Czwarty set rozpoczęła zepsuta zagrywka Zrajkowskiego i następujący chwilę po niej atak w antenkę Kaczorowskiego (2:0). Na 4:1 potężnie zaatakował Dawid Bułkowski. Przewaga ta zmalała po kolejnym asie serwisowym Łukasza Kaczorowskiego (6:4). W środku seta Camper grał bardzo uważnie i nie pozwalał przeciwnikom na ucieczkę z wynikiem. W sercach wyszkowskich kibiców rodziła się nadzieja na wywiezienie z trudnego terenu trzech punktów. Wydawało się to możliwe jeszcze bardziej, po błędzie Dawida Bułkowskiego na 17:16. Chwilę później przyjmujący Jadaru zrehabilitował się w pełni, skutecznie atakując i w kolejnej akcji blokując w pojedynkę (20:17). Po błędzie gości w ataku z lewego skrzydła (22:17) trener Jan Such zmienił rozgrywającego, posyłając na boisko Konrada Woronieckiego. Wyszków zdobył trzy kolejne oczka, a Dominik Kwapisiewicz wykorzystał drugą przerwę. Pojedynczy blok na środkowym Chwastyniaku przyniósł Camperowi długo oczekiwany remis 23:23. Zespoły tradycyjnie już w tym meczu zgotowały kibicom prawdziwą wojnę nerwów w końcówce, rywalizując ze sobą na przewagi. Szał radości na hali przy ulicy Prusa 6 przyniósł miejscowym blok Jakub Kowalczyka na Łukaszu Kaczorowskim, który zakończyłseta wynikiem 27:25 dla siedlczan.

Tie-break rozpoczął się lepiej właśnie dla nich. Straty Campera zmalały jednak szybko do minimum, gdy w aut posłał piłkę Chwastyniak. Niestety jego akcję skopiował Maciej Główczyński, dając KPS’wo prowadzenie 4:2. Dobry mecz w elemencie bloku rozegrał Mariusz Pruski, który dał swojemu zespołowi kontaktowy punkt na 5:4. Remis 7:7 udało się osiągnąć graczom Sucha i Chrzczonowskiego po efektownej akcji potrójnego bloku. Przy zmianie stron minimalnie prowadzili jednak gospodarze. Camper objął prowadzenie po bloku Igora Kozłowskiego (9:8), chwilę potem wyrównał Chwastyniak (9:9). As serwisowy niesamowitego Łukasza Kaczorowskiego dał Camperowi przewagę punktową i psychiczną w końcówce meczu (13:11). W decydujących fragmentach rozgrywający KPS’u każdą piłke kierował do atakującego Jakuba Buckiego, który w większości tak ważnych akcji nie mylił się. Dał swoim kolegom dwunasty punkt. Jan Such próbując uspokoić swoich siatkarzy poprosił o czas. Po tym jak wyszkowianie sięgnęli po czternasty punkt, wydawało się, że był on zbawienny w skutkach. Niestety gospodarze wspieli się na wyżyny i mimo bardzo ciężkiego położenia (14:12 dla Campera, piłka meczowa), nie poddali się. Obronili pierwszego „matchball’a” i w kolejnej akcji zablokowali środkowego Mariusza Pruskiego.  Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić mawiał klasyk, który często przytaczają komentatorzy podczas meczów szczególnie piłki nożnej. Tym razem swoje odzwierciedlenie znalazł on w sobotnich derbach mazowsza, I Ligi Siatkówki. Drużyna Dominika Kwapisiewicza triumfowała na przewagi 19:17, wprawiając w szał radości swoją kilkuset osobową publiczność. Camper po raz kolejny udowodnił, że w I Lidze walczy o zwycięstwo z każdym, ale również powtórzył scenariusz z poprzedniego meczu Pucharu Polski, ze Ślepskiem Suwałki. W środowym spotkaniu również wyszkowianie byli o krok od zwycięstwa, prowadząc u siebie po dwóch świetnych setach 2:0, przegrywając w efekcie cały mecz 2:3.

KPS Jadar Siedlce - KS Camper Wyszków 3:2
(24:26, 25:23, 23:25, 27:25, 19:17)

Dziękujemy za wsparcie i głośny doping Klubowi Kibica Campera Wyszków oraz AZS Politechniki Warszawskiej. Za tydzień podejmujemy u siebie Ślepsk Suwałki.

KPS Jadar Siedlce - KS Camper Wyszków
3:2 (24:26, 25:23, 23:25, 27:25, 19:17)

Składy:
Camper: Zalewski, Ł.Kaczorowski, Zrajkowski,  Główczyński, Wójcik, Szulik, Knasiecki (libero) oraz Woroniecki, Pruski, P.Kaczorowski i Kozłowski

KPS: Chwastyniak, Bułkowski, Gorzkiewicz, Kowalczyk, Długosz, Bucki, Zbucki (libero) oraz Kaniowski (libero), Jasiński, Kowalski i Żakieta

Wyniki 4. kolejki I ligi:

Energa Pekpol Ostrołęka - AZS Stal Nysa 3:0 (25:21, 25:19, 25:23)
Ślepsk Suwałki - AZS UAM Poznań 3:1 (25:17, 25:17, 20:25, 25:23)
Jadar Siedlce - Camper Wyszków 3:2 (24:26, 25:23, 23:25, 27:25, 19:17)
BBTS Bielsko-Biała - Czarni Radom 3:0 (25:23, 25:16, 25:20)
Energetyk Jaworzno - Kęczanin Kęty 3:0 (28:26, 27:25, 25:16)
MKS Banimex Będzin - Cuprum Lubin 3:1 (19:25, 25:22, 25:22, 25:19)

Niebawem obszerna relacja z meczu Campera

 

Fot. www.kps.siedlce.pl - Grzegorz Walczak

Musisz się zalogować, aby móc komentować.