LOGOWANIE

Nazwa użytkownika
Hasło
Zapamiętaj hasło

TABELA RUNDY ZASADNICZEJ

Lp. Drużyna M P S
1. KS Camper Wyszków 0 0
2. KPS Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS 0 0
3. Ślepsk Suwałki 0 0
4. AZS Stal Nysa 0 0
5. Krispol Września 0 0
6. Energa Pekpol Ostrołęka 0 0
7. AGH 100RK AZS Kraków 0 0
8. ASPS Avia Świdnik 0 0
9. Aluron Warta Zawiercie 0 0
10. SMS PZPS SPAŁA 0 0
11. UMKS Kęczanin Kęty 0 0
12. Victoria Wałbrzych 0 0

JESTEŚMY NA FACEBOOK'U

Twitter



Twitter



2013-01-04
Paweł Knochowski: Pracy jest bardzo dużo, a sam mecz jest jej zwieńczeniem.

Za nami już dwanaście kolejek I Ligi Siatkarzy. Opinie na temat dotychczasowych wyników Campera Wyszków wyraził Prezes Robert Czyżak, trener Jan Such oraz kapitan zespołu Konrad Woroniecki. Co natomiast o osiągnięciach klubu myśli menedżer Paweł Knochowski i jak od kulis wygląda organizacja meczów I ligi, dowiecie się czytając poniższy wywiad.  

Witaj Paweł. Na początku gratulujemy udanej organizacji meczów I Ligi w Wyszkowie, na które przychodzi coraz więcej kibiców. 

Rozpoczynając, cofnijmy się o kilka miesięcy, powiedz co czułeś, tuż przed inauguracją I Ligi w naszym mieście.  Przeżywałeś na pewno wielkie emocje związane ze startem samej drużyny, ale również bardzo ważna była organizacja i atmosfera na meczach. Z pewnością całość kosztowała was dużo pracy.

Samej inauguracji sezonu nie mogłem się doczekać, pewnie jak każdy kibic Campera. Kilka dni przed meczem nie było czasu na nerwy, trzeba było dopiąć wszystkie szczegóły związane z tym wydarzeniem. Lekkie zdenerwowanie czułem już przed samym meczem. Zastanawiałem się czy dopiszą kibicę, czy dotrą sponsorzy, dziennikarze. Kiedy jednak zobaczyłem halę wypełnioną po brzegi myślałem już tylko o wyniku. Wszyscy pamiętamy to zwyciąstwo 3:2 i wielką radość. Taki debiut to marzenie.

Organizacja meczu I Ligi. Jak  "od podszewki" wygląda ona z punktu widzenia menedżera?

Zaczyna się praktycznie na dwa tygodnie przed spotkaniem. Już wtedy trzeba zadbać o plakaty, reklamę meczu na telebimach, portalach społecznościowych, w prasie. Następnie powiadamiamy sędziów o miejscu rozegrania meczu, a drużynie przeciwnika zazwyczaj pomagamy w zakwaterowaniu i wyżywieniu. Trzeba też zaprosić media i naszych sponsorów. Pracy jest bardzo dużo, a sam mecz jest jej zwieńczeniem.

Jak obecnie układa się współpraca pomiędzy Klubem, a sponsorami, w tym  z Gminą Wyszków?

Wydaję mi się że bardzo dobrze, świadczy o tym choćby liczba sponsorów. Przypomnę tylko, że na tę chwilę mamy podpisaną umowę sponsorską z 70 firmami. Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim Sponsorom za zaufanie jakim nas obdarzyli. Prawda jest taka, że od nich wszystko się zaczyna. Gdyby nie ich wsparcie dzisiaj w Wyszkowie nie było by siatkówki na takim poziomie. Odnośnie Gminy Wyszków to niezmiernie cieszy mnie,że gmina tak mocno nas wspiera. Z mojego punktu widzenia współpraca układa się wzorowo. 

Co Twoim zdaniem można uznać, za największy sukces klubu w jego historii, a co za porażkę lub błąd?

Jeśli chodzi o porażkę to chyba przegrana w ubiegłym roku w półfinale z Pronarem Hajnówka, wtedy nasze apetyty były dużo większe niż osiągnięty wynik. Natomiast myśląc o największym sukcesie to mam nadzieję, że jest dopiero przed nami… [śmiech].

Camper Wyszków jest tegorocznym beniaminkiem I ligiJak podkreślił wcześniej Prezes Robert Czyżak, w trakcie sezonu zakontraktowaliście dodatkowo dwóch klasowych siatkarzy z przeszłością w PlusLidze. Zarówno oni, jak i pozostali zawodnicy chwalą sobie pobyt w Wyszkowie i chcą grać w Camperze, argumentując, że wyróżniamy się pod względem organizacyjnym. Co wpływa na to, że siatkarze tak ciepło wypowiadają się o klubie?

To pytanie trzeba skierować do samych zawodników. Moim zdaniem, tak jak powiedziałeś, największe znaczenie ma tu czynnik organizacyjny. My chcemy aby zawodnicy osiągali jak najlepsze wyniki, a podstawą do tego jest możliwość skupienia się wyłącznie na pracy, czyli w przypadku zawodników na grze i treningach. Drugi argument to osoba trenera. Jan Such nie jest postacią anonimową w siatkarskim świecie, zawodnicy wiedzą, że przy takim trenerze mogą się rozwijać i podnosić swoje umiejętności sportowe, dlatego chętnie chcą grać w tym klubie. Nic tylko trenować i wygrywać.  

Sympatyków Campera przybywa, świadczy o tym prężnie rozwijający się Klub Kibica. Spodziewałeś się, że w tym sezonie tak wielu kibiców będzie wspierać wyszkowską drużynę, również w meczach wyjazdowych? 

Spodziewałem się, że kibice będą jeździć za swoim klubem, pozytywnym  zaskoczeniem dla mnie jest jednak ich liczba. W Ostrołęce było ponad 120 osób. Czasami tyle osób nie przychodzi na mecze innych drużyn gdy rozgrywają mecze u siebie. To kolejny argument za tym, że jest olbrzymie zainteresowanie siatkówką w Wyszkowie. Mam też w głowie pomysł, aby tak liczne grupy jeździły z drużyną na dalsze wyjazdy. Gdyby udało by mi się pozyskać sponsora dla kibiców, który by takie wyjazdy dofinansowywał uważam, że ta liczba osób na wyjazdach byłaby jeszcze większa. Z tego co się orientuję to w Rzeszowie takim sponsorem kibiców jest firma „Joanna". 

O klubie pisze się dużo w prasie, jednak najwięcej informacji pojawia się w internecie. Oprócz własnej strony internetowej prowadzicie facebook'a oraz tweeter'a. Wszystko wskazuje na to, że na tym pierwszym z wymienionych portali niebawem osiągniecie 1000 "like'ów". To godny wynik, biorąc pod uwagę, że debiutujecie w I Lidze...

Biorąc pod uwagę datę założenia Facebooka wynik jest naprawdę dobry, ale uważam, że to nie jest nasze ostatnie słowo. Wiadomo, że na tym polu ciężko jest rywalizować z takimi miastami jak Radom, których liczba mieszkańców jest prawie dziesięć razy większa. My jednak nie składamy broni… Jeśli chodzi o Tweetera to jesteśmy na tym polu prekursorem w I lidze.

Już w najbliższą sobotę drużyna zagra w Siedlcach towarzyski turniej. Myślicie o rewanżu z Pekpolem i za razem o mentalnym wzmocnieniu czy traktujecie ten turniej tylko i wyłącznie treningowo?

 Myślę, że na boisko wychodzi się po to, żeby wygrywać. I pewnie z takim założeniem wyjdziemy w tym meczu. Z drugiej strony przesadnie się chyba nie nastawiamy na taki wynik tego turnieju, z tego co wiem szansę gry dostanie każdy zawodnik. Najważniejsza jest liga.

Czy wraz z zarządem planujecie jakąś niespodziankę w nowym roku? 

 Chcemy, żeby w przyszłym sezonie grał u nas Bartek Kurek, a tak poważnie to chciałbym, żeby tą największą, pozytywną niespodzianką było zajęte miejsce przez nasz zespołu na koniec sezonu.   

Po pierwszym meczu sezonu, przeciwko Pekpolowi Ostrołęka, powiedziałeś, że planem jest awans do play-off i spokojne utrzymanie w lidze. Wynik, jaki osiągnęliście do tej pory według trenera jest nieco lepszy, niż zakładaliście przed sezonem. Czy w Twoim sercu rozbudza się sportowy apetyt na więcej, czyli np miejsce w pierwszej trójce?

Serce by chciało wygrać I ligę, rozum podpowiada inaczej. Ja osobiście utrzymuję to co powiedziałem na początku sezonu, czyli znaleźć się w ósemce. Proszę nie zapominać, że jesteśmy beniaminkiem. Z drugiej strony I liga w tym sezonie jest bardzo wyrównana i każdy może wygrać z każdym. Play off to już inne granie, gra się na zwycięstwa nie na punkty. 

Na koniec zapytamy, czego możemy życzyć menedżerowi KS Camper Wyszków?

Owocnych rozmów ze sponsorami, pełnej hali na każdym meczu i trafionych transferów.

Tego więc życzę i dziękuje za rozmowę.

 

Rozmawiał Michał Rogalski

Musisz się zalogować, aby móc komentować.