LOGOWANIE

Nazwa użytkownika
Hasło
Zapamiętaj hasło

TABELA RUNDY ZASADNICZEJ

Lp. Drużyna M P S
1. KS CAMPER WYSZKÓW 0 0
2. 0 0
3. 0 0
4. 0 0
5. 0 0
6. 0 0
7. 0 0
8. 0 0
9. 0 0
10. 0 0
11. 0 0

JESTEŚMY NA FACEBOOK'U

Strona główna

2013-04-17
Niesamowita walka i emocje w Lubinie. Do półfinału wchodzi jednak Cuprum Mundo

KS Camper Wyszków po zaciętym meczu niestety uległ 3:1 zespołowi Cuprum Mundo Lubin i zakończył swój udział w tegorocznych rozgrywkach I Ligi. Wyszkowianie nie mają się czego wstydzić, wieloma momentami prezentowali lepszą grę od rywala i często wychodzili na kilku punktowe prowadzenie.

Niestety utrzymali je tylko w drugim, wygranym wysoko secie 25:19. W pozostałych lubinianie mieli ogromne problemy i przeżywali często chwile grozy, jednak potrafili za każdym razem wrócić do gry i w efekcie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Camperowi zabrakło odrobiny szczęścia w końcówkach i konsekwentnej gry z przewagą. Dziękujemy naszej drużynie za chwile pełne sportowych emocji, za spektakularne zwycięstwa i uczące pokory porażki. Wyszkowscy siatkarze w sezonie 2012/2013 I Ligi Piłki Siatkowej Mężczyzn zajęli miejsce w pierwszej ósemce i ze spokojem utrzymali się na zapleczu PlusLigi. O dokładnej, końcowej lokacie dowiemy się niebawem. Wkrótcę podamy więcej szczegółów dotyczących ostatniego meczu i najbliższej przyszłości drużyny.

KS Cuprum Mundo Lubin - KS Camper Wyszków

3:1 (25:21, 19:25, 25:22, 25:23)

 

Specjalne podziękowania dla Sponsorów, oraz Klubu Kibica, bez którego nie byłoby w naszym klubie takiej świetnej atmosfery.


Musisz się zalogować, aby móc komentować.

2013-04-16
Siatkarze Campera Wyszków walczą o półfinał I Ligi!

W środę, o godzinie 16:00 rozpocznie się piąty, decydujący o awansie do półfinału I Ligi mecz pomiędzy Cuprum Mundo Lubin, a Camperem Wyszków. Wyszkowianie w miniony weekend przed własną publicznością dwukrotnie pokonali zespół Pawła Szabelskiego, jednak tym razem przyjdzie im rywalizować na trudnym terenie w Lubinie.

Przypominamy, pierwsze starcia na Dolnym Śląsku padły łupem Cuprum kolejno 3:2 i 3:1. Camper na tle czwartej drużyny sezonu zasadniczego prezentował się wtedy bardzo dobrze, walcząc jak równy z równym. Zarówno w sobotnim, jak i niedzielnym meczu podopiecznym Jana Sucha zabrakło do zwycięstwa naprawde niewiele. Po pierwszym weekendzie play-off, wyszkowski trener zapowiedział, że jego zespół zrewanżuje się za dwie porażki i tak też się stało. W Wyszkowie nasz Beniaminek pokazał "lwi pazur" i odprawił Cuprum kolejno 3:0 oraz 3:2. Z pełnym optymizmem Camper udał się więc do Lubina. Wierzymy, że środowy mecz zakończy się zwycięstwem i historycznym awansem do grona najlepszych czterech klubów I Ligi. Wtedy, Camper spełniłby pierwszy warunek sportowy, który stawia przed kandydatami PlusLiga.

Wspierać naszych siatkarzy będzie grupa najwierniejszych kibiców, których w tym momencie serdecznie pozdrawiamy. 

Serdecznie dziękujemy Sponsorom wyjazdu Klubu Kibica:

http://www.kscamper.pl/menu/li_18_zajazd-bias_mm.jpg

Firmie "BIAS" pana Jacka Kaczmarczyka


http://www.kscamper.pl/menu/li_gwarant.png


Firmie "Gwarant" pana Grzegorza Zdunka

 

Relację tekstową na żywo z Lubina ponownie przeprowadzi redakcja Infowyszkow.pl

(powyższy banner)

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

2013-04-14
Camper Wyszków po siatkarskim dreszczowcu pokonuje Cuprum po raz drugi! Stan rywalizacji 2:2!

KS Camper Wyszków - Cuprum Mundo Lubin

3:2 (32:34, 25:22, 25:23, 15:13)

Stan rywalizacji 2:2

Pierwszy set dostarczył widzom ogromu emocji. Camper wypracował sobie spokojną przewagę, jednak z upływem czasu ona malała. W samej końcówce rzutem na taśmę Lubinianie wyrównali, borniąc piłkę setową na 24:24. Walka na przewagi toczyła się bardzo długo. Wyszkowianie mieli większość piłek setowych, jednak w pewnym momencie zablokowany został Sebastian Wójcik, a asem serwisowym na 34:32 zakończył seta Daniel Wilk. Camper prezentuje dobrą grę, jednak w kolejnych partiach musi konsekwentnie bronić wypracowanego wyniku.

Początek drugiej partii należał do rozpędzonych gości. Podopieczni Pawła Szabelskiego w pewnym momencie osiągnęli pięciopunktowe prowadzenie. Nie załamało to wyszkowian, którzy po przerwie na żądanie Jana Sucha zaczęli mozolnie odrabiać straty. Przy zagrywce Sebastiana Wójcika Camper zniwelował straty do zera (15:15). Na dwa punkty miejscowi uciekli po przechodzącej Waldemara Świrydowicza (20:18). Przeciwnicy mieli szanse wyrównać, jednak po kontrze, Damian Dykas nadział się na szczelny blok wyszkowian (22:20). W kolejnej akcji Waldemar Świrydowicz przypilnował blokiem Kordysza i było już 23:20. Przyjezdni walczyli jednak do końca, as serwisowy Damiana Dykasa zmusił Jana Sucha do wykorzystania przerwy (23:22). Atakiem blok-aut Sebastian Wójcik dał swojej drużynie pierwszą piłkęsetową. Na podwyższenie bloku pod siatką pojawił się wtedy Maciej Główczyński. Daniel Wilk ponownie był tym zawodnikiem, który jako ostatni z lubinian dotknął piłki w partii, tym razem jednak został zablokowany, a piłki spadającej na siódmy metr nie zdołał już podbić libero Tylicki. Wyszkowski zespół zwycięża 25:22 i wyrównuje stan rywalizacji w czwartym meczu na 1:1. Na trybunach słychać głośne "Do Lubina" w wykonaniu Klubu Kibica Campera Wyszków.

Trzecia odsłona rozpoczęła się tym razem od zaciętej rywalizacji punkt za punkt. Po krótkiej w wykonaniu Świrydowicza było 8:7 dla Campera. Kiedy środkowy Cuprum Michalski posłał swój atak w aut, wyszkowianie jako pierwsi odskoczyli od rywala na dwa punkty (10:8). Z upływem czasu zawiązywała się bardzo zacięta walka o każdy punkt. Widzowie byli świadkami dłuższych wymian, z których w większości obronną ręką wychodzili miejscowi. Kiedy Daniel Wilk nie pierwszy raz w tym meczu uderzył z lewego skrzydła w aut, trener Paweł Szabelski poprosił o pierwszy czas (13:11). Niestety tym samym odpowiedział Paweł Kaczorowski i na tablicy wyświetlił się remis 13:13. W dalszym przebiegu seta siatkarze Jana Sucha odskoczyli ponownie na kilka "oczek (20:16). Kontra Wilka przybliżyła "miedziowych" na dwa punkty (20:18). Bardzo ważnym blokiem popisał się w tym momencie Łukasz Kaczorowski, który w pojedynkę powstrzymał Michała Żuka na lewym skrzydle (21:18). Kapitalna akcja w wykonaniu libero Knasieckiego, pozwoliła Camperowi wyprowadzić skuteczną akcję na 22:19. Atomowa zagrywka Łukasza Kaczorowskiego i przechodząca Dariusza Szulika uszczęśliwiły kibiców gospodarzy po raz kolejny. Pierwszą piłkę setową wyszkowianie zyskali po autowym ataku Daniela Wilka (24:19). Ten sam siatkarz otrzymał od Jakuba Oczko piłkę na przełamanie, jednak powtórzył swój błąd z poprzedniej akcji, dając zwycięstwo Camperowi 25:19 i prowadzenie 2:1 w setach.

W czwartym secie wyszkowianie nie zwalniali tempa. Prowadzili kilkoma punktami, między innymi po bloku na Danielu Wilku. Cuprum Mundo zdołało jednak wyrównać 11:11, a nawet wyjść na prowadzenie 12:11. As serwisowy Sebastiana Wójcika na chwilę uspokoił grę gospodarzy. Kiedy Łukasz Kaczorowski zaatakował z 2 linii po prostej wszystkim wydawało się, że będzie remis 15:15. Sędziowie dopatrzyli się jednak przejścia linii trzeciego metra u leworęcznego atakującego (14:16). Przewaga przyjezdnych wzrosła po autowej kiwce Pawła Kaczorowskiego. Sprytna kiwka Wójcika przyniosła osiemnasty punkt Camperowi, wciąż jednak pozostawały dwa "oczka" straty. Przed zagrywką Łukasza Kaczorowskiego Paweł Szabelski poprosił o czas. Poprosił swoich zawodników za boczną linię po raz drugi, kiedy Camper zmniejszył stratę do jednego punktu (20:21). Potrójny blok Szulika, Zrajkowskiego i Pawła Kaczorowskiego na Michale Żuku dał gospodarzom kolejny kontakt z rywalem (21:22). Zgromadzeni miejscowi kibice szaleli z radości kiedy na kontrze po prostej, z lewego skrzydła wybrał się Paweł Kaczorowski (22:22). Camper stanął przed szansą osiągnięcia piłki setowej, jednak na kontrze Bartosz Zrajkowski rozegrał do Łukasza Kaczorowskiego, który nadział się na podwójny blok rywali. W następnej akcji problemy z przyjęciem miał libero Knasiecki, rozgrywający ratując sytuację wystawił na lewe skrzydło, z którego ponownie młodszy Kaczorowski zaatakował w blok. Cuprum nie odpuścił do samego końca i po wygranej 25:23 wyrównał stan meczu 2:2.

Tie-break od prowadzenia rozpoczęli wyszkowianie. Przy zmianie stron było aż 8:4 dla Campera. To co funkcjonowało bez zarzutów na początku, nie wychodziło siatkarzom Jana Sucha chwilę potem. Cuprum ambitnie walczył o każdy punkt i odrabiał straty. Dwa ataki w aut ze środka posłał Mariusz Pruski i było już 8:8. Wyszkowianie nie dali się jednak wyprowadzić z równowagi i odskoczyli po raz kolejny na dwa punkty. Kiedy Lubinianie wyrównali 13:13 emocje sięgały zenitu. Decydujący głos należał w tym spotkaniu jednak do Campera, który podwójnym blokiem przypieczętował zwycięstwo 15:13 i 3:2 w setach. Zawodnikiem meczu został kapitalnie spisujący się w zagrywce i na środku Dariusz Szulik. Gratulujemy wyszkowskiej drużynie zimnej krwi, walki i zwycięskiej końcówki.

Decydujący o awansie do półfinału mecz odbędzie się w najbliższą środę, w Lubinie. Więcej informacji na temat tego spotkania ukaże się niebawem.


Musisz się zalogować, aby móc komentować.

2013-04-13
Nokaut Campera w Wyszkowie! Zwyciężamy 3:0, zapraszamy w niedzielę o 17:00!

KS Camper Wyszków - Cuprum Mundo Lubin

3:0 (25:21, 25:18, 25:19)

Stan rywalizacji: 1:2

S obotnie spotkanie wyszkowianie rozpoczęli w następującym składzie: Woroniecki, Ł. Kaczorowski, P. Kaczorowski, Wójcik, Świrydowicz, Szulik, Knasiecki. Tłumnie zgromadzona miejscowa publiczność oglądała wyrównany początek. Siatkarze Jana Sucha wstępnie mieli kilka problemów ze skończeniem pierwszej akcji, jednak z upływem czasu poprawili grę w tym elemencie. Jako pierwsi trzypunktowe prowadzenie objęli goście. Po przerwie na żądanie losy się odwróciły. To co nie do końca wychodziło w ataku, funkcjonowało nadzwyczaj dobrze w bloku. Zarówno Świrydowicz, jak i Szulik solidnie pilnowali rywali na siatce, a ci często nadziewali się na ich dłonie. Camper wyrównał 12:12 i wyszedł na prowadzenie. Mocna zagrywka braci Kaczorowskich i kapitana Woronieckiego otworzyła szansę gry z kontry, dzięki czemu na tablicy świetlnej widniało 20:16. Dwie przerwy wykorzystał Paweł Szabelski, jednak nie przyniosły one rezultatu. Blok wprowadzonego taktycznie Macieja Główczyńskiego dał pierwszą piłkę setową 24:20. Partie zakończyła zepsuta zagrywka Daniela Wilka (25:21).

Obiecujące były pierwsze akcje drugiej odsłony. Camper po asie serwisowym Sebastiana Wójcika prowadził aż 7:3. Akcję popularnego "Seby" skopiował Dariusz Szulik, dając prowadzenie wyszkowskiemu zespołowi 9:4. Po kontrze lewym skrzydłem Pawła Kaczorowskiego było już 10:4. Niezadowolony z gry swoich podopiecznych Paweł Szabelski poprosił o czas. Po powrocie na parkiet Dariusz Szulik nie wstrzymał ręki w zagrywce, posyłając kolejnego asa. Niesamowita passa wyszkowian trwała niemal nieskończenie. Kiedy kolejną "bombę" Szulika poza boisko przyjął Łapszyński było 13:4. Rywale po ataku ze środka Michalskiego i dotknięciu siatki miejscowych, odrobili dwa punkty (14:8). Przy zagrywce Pawła Kaczorowskiego to jednak ponownie gospodarze dyktowali warunki (16:8). Podwojna zmiana z Kordyszem i Oczko dużo nie wniosła do gry lubinian. Sebastian Wójcik w kolejnej kontrze popisał się dużym przeglądem pola i plasem tuż za blok w wolne pole (18:9). Na 20:11 podwyższył bijąc na wyczyszczonej przez Woronieckiego siatce Łukasz Kaczorowski. Punktowa zagrywka Sebastiana Wójcika podwyższyła na 21:11. Przy stanie 22:13 na parkiecie Świrydowicza zastąpił Pruski. Przyjezdni walczyli do końca, mozolnie odrabiając straty w samej końcówce, przy zagrywce Buniaka (23:18). Mariusz Pruski po przerwie na żądanie skutecznie uderzył ze środka, dając Camperowi piłkę setową 24:18. Ten sam zawodnik wspólnie z Sebastianem Wójcikiem podwójnym blokiem na Kordyszu zakończyli zmagania w drugim secie. Jak do tej pory w grze wyszkowian funkcjonuje niemal wszystko. Zgodnie z zapowiedzią Pawła Kaczorowskiego, duże problemy z przyjęciem zagrywki mają tym razem "Miedziowi". 

Trzeciego seta od kilkupunktowego prowadzenia zaczęli rywale, między innymi blokując Łukasza Kaczorowskiego. Po upływie kilku minut siatkarze Jana Sucha wrócili na właściwy tor i wyrównali 10:10. Ponownie kluczowym elementem okazała się zagrywka, którą gospodarze wykonywali w tym meczu popisowo. Lubinianie mieli ogromne problemy z przyjęciem serwisu niemal każdego z wyszkowskich graczy. Dzięki temu Camper wyszedł na prowadzenie 14:11 i jak się później okazało, tylko je powiększał. Po ataku blok-aut Sebastiana Wójcika było 16:11. Fantastyczny doping Kibiców z Wyszkowa nie słabł ani przez chwilę. Wyszkowianie pewnie zmierzali po pierwsze zwycięstwo z Cuprum. Prowadzili kolejno 20:14, 22:17, aż w końcu zwyciężyli 25:19. MVP spotkania wybrano Pawła Kaczorowskiego. 

Tym razem wyszkowianie byli zdecydowanie lepszym "teamem". Pokonali rywali przede wszystkim atomową zagrywką i precyzyjnym, regularnym blokiem. W rywalizacji obydwu drużyn Camper przegrywa już tylko 1:2, a w niedzielę, o 17:00 rozegrane zostanie następne spotkanie.

O krótkie podsumowanie meczu poprosiliśmy Konrada Woronieckiego i Sebastiana Wójcika.

Konrad Woroniecki: Na początku nie mogliśmy wejść w mecz. Lubinianie postawili ostre warunki i osiągnęli kilka punktów przewagi. Udało nam się jednak pewną, mocną zagrywką odrzucić rywala od siatki i pokazaliśmy dobrą siatkówkę. Po dzisiejszym meczu Resovii z Zaksą, gdzie było 3:0, chcieliśmy pójść tym torem i to nam się udało.

Sebastian Wójcik: Od początku odrzucaliśmy rywala od siatki mocną zagrywką, dobrze funkcjonował też nasz blok. Myślę, że gdybyśmy nie stracili tych kilku punktów w przyjęciu, mecz skończyłby się szybciej dla nas, a tak było troche emocji. Nie pozwoliliśmy im się jednak ani przez chwilę rozwinąć, co później przełożyło się na cały mecz. Mam nadzieję, że jutro zagramy tak samo i wygramy.

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

avatar
maniek
2013-04-14 08:48:16
Jesteśmy przed 17 na posterunku. Dziś sprawimy, że nasza hala będzie rozgrzeje się do czerwoności od dopingu i od gry jaka zaprezentują nasi chłopcy.
avatar
Cezar1969
2013-04-13 22:31:38
Podobał mi się pod siatką duet Szulik-Wójcik -kilka doskonałych bloków.Poza tym znakomity Łukasz K. w serwach i ataku- najwyższa forma.Po prostu wyszkowska masakra Kaczorem Mechanicznym:)Jak stwierdziła jedna znana mi fanka volleyballa. No i brawo Klub Kibica!Chwilami myślałem,że hala oderwie się od ziem i i uniesie w powietrze.Brawo dla Robert G. za pokierowanie "widowiskiem" na trybunach!W niedzielę ma być "powtórka z rozrywki:)"
2013-04-07
Camper przegrywa 3:1 w drugim spotkaniu z Cuprum

Klub Sportowy Camper Wyszków uległ w Lubinie miejscowemu Cuprum Mundo 3:2 i  3:1. Były to bardzo emocjonujące spotkania, które przy odrobinie szczęścia i lepszej gry, mogły paść łupem wyszkowian. Za tydzień trzeci mecz z Cuprum, tym razem w Wyszkowie.

Mecz nr 2

Cuprum Mundo Lubin - KS Camper Wyszków

3:1 (25:20, 21:25, 25:23, 25:22)

Camper: Zalewski, Ł. Kaczorowski, Woroniecki, Świrydowicz, Szulik, Wójcik, Knasiecki.

Rozpoczął mecz od autowego ataku z szóstej strefy Dominik Zalewski. Wyrównał z prawego skrzydła Łukasz Kaczorowski, obijając blok. Lubinianie odskoczyli na dwa punkty po kontrze Wilka z lewego skrzydła (5:3). Przy stanie 9:6 dla gospodarzy, Jan Such poprosił o pierwszą przerwę. Niestety wyszkowianie po powrocie na parkiet stracili kolejny punkt, po nie skończonym ataku Świrydowicza. Problemy z dokładnym rozegraniem miał od pierwszych akcji Konrad Woroniecki, którego szybko zastąpił Bartosz Zrajkowski. W dalszym ciągu to jednak „Miedziowi” powiększali przewagę, nawet do sześciu „oczek” (15:9). Brakowało skuteczności środkowym, do których wędrowała większość piłek. Każdy błąd Campera był konsekwentnie karcony przez lubinian. Nadzieje na zwycięstwo w pierwszym secie odżyły, kiedy w polu zagrywki ukazał się Dominik Zalewski i odrzucił rywala od siatki. Wyszkowianie zdobyli dwa punkty z rzędu i tracili już tylko trzy punkty. Paweł Szabelski poprosił swoich zawodników poza boczną linię, by uspokoić grę i wybić Zalewskiego z rytmu. Dominik zaryzykował ponownie, ale jego zagrywkę w punkt do Oczki dograł Tylicki. Cuprum nadal utrzymywał trzy punkty przewagi. Po autowym ataku z szóstej strefy Zalewskiego, było już 22:17, a Such wykorzystał drugi czas. Za dużo własnych błędów popełniali wyszkowianie, by móc nawiązać walkę z Lubinem w pierwszej odsłonie. W samej końcówce na parkiecie Zalewskiego zastąpił Paweł Kaczorowski. Dariusz Szulik pokusił się o asa serwisowego, jednak wciąż daleko było do remisu (24:20). Zaryzykował ponownie, jednak tym razem piłka wylądowała kilka metrów za dziewiątym metrem.

Pierwsze minuty drugiego seta były bardziej wyrównane niż poprzedniego, wciąż jednak ze wskazaniem na gospodarzy. Po ataku z prawego skrzydła Łukasza Kaczorowskiego, po skosie, było 4:3 dla Cuprum.  W dalszym przebiegu seta podopiecznym Jana Sucha wyraźnie nie szła gra. Na blok nadziewał się między innymi Paweł Kaczorowski. Miejscowi skutecznie bronili wypracowanej trzypunktowej przewagi, aż do stanu 19:16, kiedy w pole zagrywki powędrował Łukasz Kaczorowski. Zagrał dwa asy serwisowe z rzędu i zmusił do przerwy Pawła Szabelskiego. Po powrocie na plac gry passa Campera trwała dalej, a towarzyszący naszej drużynie kibice zdzierali resztki gardeł by pomóc swoim ulubieńcom. Udane kontry w wykonaniu Kaczorowskiego i  pojedynczy blok Szulika na Wilku zadecydowały, że Camper powrócił do gry w pięknym stylu. Wyszkowianie zwyciężyli 25:21 i wyrównali stan setów. Wciąż wiele do życzenia pozostawia praca sędziów tego spotkania, z którymi nade często dyskutują kapitanowi raz jednej, raz drugiej drużyny. Warta podkreślenia jest dobra zmiana Zrajkowskiego, który wyróżnia się szczególnie w grze blokiem.

Początek trzeciej odsłony w wykonaniu Campera był obiecujący. Kilka akcji środkiem oraz kolejny blok Zrajkowskiego przyniosły prowadzenie 8:6. Chwilę potem było już wyrównanie, po kontrze Cuprum. Swoją formę z dnia wczorajszego przypomniał wszystkim Waldemar Świrydowicz, coraz pewniej radzący sobie na środku. Po plasie za blok Daniela Wilka  było 10:10. Po kilku błędach Pawła Kaczorowskiego w przyjęciu, na plac gry powrócił Dominik Zalewski. Sędziowie kolejną kontrowersyjną decyzją odebrali Camperowi punkt na 14:12. Niestety miało to też wpływ na emocje, towarzyszący samym graczom. Cuprum dzięki zamieszaniu odskoczył na cztery punkty 17:13. Przy stanie 19:15 Waldemara Świrydowicza zmienił Mariusz Pruski. Już w pierwszej akcji wspólnie z Łukaszem Kaczorowskim zablokowali Kordysza. Paweł Kaczorowski zaserwował skrót za siatkę, czym zaskoczył rywali, a na tablicy wyświetlił się wynik 20:19. Po przerwie na żądanie Szabelskiego popisał się mocnym asem serwisowym, wyrównując 20:20. Szansy na prowadzenie nie wykorzystał na kontrze Łukasz Kaczorowski. Z szóstej strefy nie skończył, na wyczyszczonej siatce Paweł Kaczorowski i rywale znowu uciekli z wynikiem 22:20. Pierwszego setballa Miedziowi mieli przy stanie 24:21. Obronił go atakiem z lewego skrzydła Sebastian Wójcik. Na podwyższenie bloku wszedł Główczyński Maciek, a w pole zagrywki udał się Łukasz Kaczorowski. Jak to zwykle bywa w takim ustawieniu Camper często wychodzi z opresji. Jeden punkt odrobił i tym razem, ale wyrównać nie pozwolił Kordysz, który obił blok z szóstej strefy (25:23).

Trener Jan Such zostawił na boisku Mariusza Pruskiego i Pawła Kaczorowskiego. Jego podopieczni przy zagrywce starszego Kaczorowskiego objęli prowadzenie 3:1. Podwójny blok Kaczorowskiego i Pruskiego na Żuku powiększył prowadzenie. Niestety Camper nie utrzymał długo tego prowadzenia. Błędy w przyjęciu i nieskończone ataki mściły się momentalnie. Cuprum wyrównał 9:9 i następnie przy zagrywce Jakuba Oczko uciekł na 12:9. Maciej Główczyński i Konrad Woroniecki zastąpili Dariusza Szulika i Bartka Zrajkowskiego. As serwisowy Kordysza pozwolił gospodarzom nabrać większego spokoju i prowadzić 14:10. Camper nie poddając się próbował odrobić te straty, po ataku z prawego skrzydła Łukasza Kaczorowskiego, było 16:13. Kolejne błędy w przyjęciu kosztowały wyszkowski zespół jednak sporo. Każda przebita na drugą stronę piłka, kończyła się efektowną odpowiedzią Kordysza, Wilka czy Michalskiego. Nadzieje odżyły kiedy przy zagrywce Konrada Woronieckiego na tablicy wyników widniało 20:18. Konrad zaserwował minimalnie w aut, ale po chwili miejscowi również zepsuli zagrywkę. Szansa na kontaktowy punkt pojawiła się chwilę później, jednak Łukasz Kaczorowski po prostej nie skończył ataku. Lubinianie wyprowadzili po chwili jeszcze jedną kontrę, ponownie uciekając na 23:19. Autowy atak Kordysza z szóstej strefy zapowiadał emocje w końcówce. Wciąż Camper jednak tracił dwa punkty przy wyniku 23:21. Szabelski poprosił o czas, a po powrocie na parkiet jego podopieczni rozegrali akcję prawym skrzydłem, gdzie Daniel Wilk atakował na pojedynczym bloku nie do obrony. Pierwszą piłkę meczową obronił Sebastian Wójcik, obijając palce blokujących. Jan Such poprosił o czas. Na zagrywkę powędrował Łukasz Kaczorowski, wszyscy jeszcze wierzyliśmy. Niestety mecz zakończyła skuteczna akcja Cuprum lewym skrzydłem 25:22. MVP: Sebastian Tylicki (libero).

Zabrakło nam dzisiaj regularności, precyzji i skuteczności, zwłaszcza w sytuacjach, po których powinniśmy zdobywać punkty bez problemu. Rywalizacja przenosi się do Wyszkowa, już w przyszłą sobotę odbędzie się trzeci, miejmy nadzieję, nie ostatni mecz ćwierćfinału play-off. Zapraszamy na niego już dzisiaj. Więcej szczegółów o meczach w Lubinie napiszemy w najbliższym czasie. Ukaże się również obszerna galeria zdjęć.

Dziękujemy naszej drużynie za walkę do końca i za emocje, dla których warto było jechać do Lubina.

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

2013-04-06
Pierwszy mecz pomiędzy Cuprumem Lubin, a Camperem Wyszków

Cuprum Lubin - Camper Wyszków

3:2 (26:24, 23:25, 18:25, 25:21, 15:11)

 

Camper: Sebastian Wójcik, Łukasz Kaczorowski, Paweł Kaczorowski, Konrad Woroniecki, Dariusz Szulik, Waldemar Świrydowicz, Tomasz Knasiecki

Mecz udanie zainaugurowali gospodarze, kończąc atak z lewego skrzydła na kontrze. Ze środka natychmiast skutecznym atakiem odpowiedział Waldemar  Świrydowicz. Kolejne minuty upłynęły pod znakiem wyrównanej gry, aż do stanu 5:5, kiedy miejscowi zaserwowali dwa asy serwisowe z rzędu. Wyszkowianie ani na moment nie odpuszczali i utrzymywali kontakt z rywalem. Po ataku Pawła Kaczorowskiego z lewego skrzydła było tylko 8:7. W kolejnej wymianie na kontrze odważnym i skutecznym atakiem popisał się Łukasz Kaczorowski, dając  tym samym remis swojej drużynie 8:8. Cuprum ponownie wyszło na dwupunktowe prowadzenie, jednak blok Świrydowicza uspokoił grę wyszkowian. Podopieczni Jana Sucha szybko wyrównali i wyszli na prowadzenie 11:10. Kiedy efektownym blokiem zatrzymany został Łukasz Kaczorowski, trener przyjezdnych spoza bocznej linii boiska uspokajał swoich zawodników. Przy stanie 13:11 poprosił o pierwszy czas. Po przerwie pomylił się na lewym skrzydle młodszy Kaczorowski. Trzypunktową stratę Camper pomniejszył przy zagrywce Łukasza Kaczorowskiego. Dużym przeglądem pola w bardzo ważnym momencie zaimponował Konrad Woroniecki kiwając z drugiej piłki. Kontra Pawła Kaczorowskiego przyniosła wyrównanie 17:17. Ten sam siatkarz chwilę później po dokładnej asekuracji kolegów z zespołu wykończył kolejny kontr-atak z lewego skrzydła na 18:17. Pierwszy czas wykorzystał w tym momencie Paweł Szabelski i jak się okazało jego zawodnicy prędko wyrównali, oraz wyszli na jednopunktowe prowadzenie 19:18. Drugi czas wykorzystał więc Jan Such. Przy wyniku 20:19 na parkiecie pojawili się Bartosz Zrajkowski i Maciej Główczyński, dający zmianę Świrydowiczowi i Woronieckiemu. Ci po kolejnej udanej akcji środkiem gospodarzy z powrotem opuścili plac gry. Wyszkowianie walczyli do końca, po atomowym zbiciu z prawego skrzydła Kaczorowskiego było tylko  21:20. Kolejna akcja i trójblok Campera doprowadził do remisu. Chwile później do wykorzystania drugiej przerwy zmuszony był Paweł Szabelski, po autowym ataku z prawego skrzydła Żuka. Waldemar Świrydowicz ze środka zdobył punkt na 23:22 dla Campera. Niestety w ważnym momencie błąd popełnili wyszkowianie i to Cuprum miało piłkę setową 24:23. Po raz kolejny dowód swojego doświadczenia zaprezentował Waldemar Świrydowicz, bijąc ze środka obok bloku. Drugiego setballa gospodarze wykorzystali serwując asa między Pawła Kaczorowskiego, a Sebastiana Wójcika 26:24. 

Camper rozdrażniony porażką w pierwszej odsłonie od mocnego uderzenia rozpoczął kolejną. Cały czas wysoką skuteczność utrzymywali Kaczorowski ze Świrydowiczem i to głównie dzięki ich akcjom wyszkowianie prowadzili 5:1. Solidnie zarówno w bloku, jak i w ataku od początku prezentował się również Sebastian Wójcik. Po przerwie na żądanie Szabelskiego strata do przyjezdnych zmalała do trzech punktów. Nie do powstrzymania w dalszym ciągu był jednak doświadczony Świrydowicz, na początku ominął podwójny blok na środku, następnie zaserwował asa na 7:3. Przewaga wyszkowian rosła z minuty na minutę, kiedy potrójny blok zatrzymał Wilka było 9:4. To co tak świetnie wyglądało do połowy seta nie funkcjonowało w kolejnych minutach. Mocne zagrywki z wyskoku odrzuciły wyszkowian od siatki, przez co rywale organizowali wiele kontr-ataków. Przerwę na żądanie Jan Such poprosił dopiero, kiedy miejscowi wyszli na prowadzenie 18:17. Na parkiecie wcześniej pojawił się Dominik Zalewski i jak się okazało był kluczową postacią w polu zagrywki. Wyszkowianie ponownie wyrównali i w decydującym fragmencie objęli trzy punktowe prowadzenie 23:20. Równie ważna była gra blokiem Świrydowicza i Kaczorowskiego. Mimo końcowych problemów w przyjęciu drużyna Campera zwyciężyła, po autowym ataku Żuka 25:23.

Pierwsze akcje trzeciej partii należały do podopiecznych Szabelskiego, którzy maksymalnie prowadzili 6:3. Nie zrobiło to większego wrażenia na przyjezdnych. Świetna gra Zalewskiego w ataku, oraz Konrada Woronieckiego (as serwisowy) przyniosły prowadzenie Camperowi 9:8. Popularny Domin pozazdrościł kapitanowi „Wronie” i również zaserwował asa na 12:9. Kibice miejscowych zamilkli, a trener Cuprum poprosił swoich graczy poza boczną linię. Najdłuższą dotychczas akcję meczu obserwowali widzowie przy wyniku 12:10 dla Wyszkowa. Trwała ona ponad minutę i zawierała wszystko co najlepsze w siatkówce. W konsekwencji padła łupem Cuprum, jednak to nie podłamało wyszkowian. Na 14:12 punktował Sebastian Wójcik w swoim stylu obijając blok na lewym skrzydle. Chwilę później popisową akcję zaprezentował Konrad Woroniecki, atakując w wolne pole z drugiej piłki, co wcale nie jest takie proste w przypadku praworęcznego rozgrywającego. Kibice Campera szaleli z radości, kiedy ich ulubieńcy koncertowo wybraniali prawdziwe „bomby” rywali. Po jednej z takich akcji, gdzie bronił Knasiecki, a atakował Kaczorowski, Camper prowadził 16:12, Lubinianie zeszli na drugą przerwę. Blok Woronieckiego i przechodząca Główczyńskiego przyniosły kolejne ważne punkty, dające spokój w rozegraniu następnych akcji (19:14). W wykonaniu wyszkowskich siatkarzy, był to set, jaki można było sobie tylko wymarzyć. Cały zespół zaprezentował solidną, twardą grę, nie pozwalając faworyzowanym gospodarzom zbliżyć się wynikiem na choćby trzy punkty. Nasi siatkarze zwyciężyli, a gwóźdź do trumny w trzecim secie wbił „Miedziowym” Łukasz Kaczorowski na 25:18.

Tuż po zmianie stron wyszkowianie kontynuowali zwycięski marsz. Prowadzili kolejno 6:4, 7:5 i 8:6. Na parkiecie pozostał Zalewski i Główczyński. Kiedy wydawało się, że „pomarańczowi” tracą wiarę w zwycięstwo, nagle zablokowali Łukasza Kaczorowskiego, po czym wyszli nawet na prowadzenie 9:8. Czas na żądanie Jana Sucha niewiele wniósł w poczynania jego podopiecznych. As Michalskiego powiększył przewagę miejscowych do 12:9. Wyszkowianie jednak,  głównie za sprawą regularnie punktującego Wójcika odrobili straty na 18:18. Niestety decydujący głos w końcowym fragmencie należał tym razem do zawodników Szabelskiego. Kluczowy okazał się blok, którym „Miedziowi” zatrzymali Kaczorowskiego i Zalewskiego. Zakończyło się 25:21.

Tie-break od ataku z drugiej linii po prostej rozpoczął Damian Dykas. Trener Jan Such zostawił na boisku, na pozycji rozgrywającego Bartosza Zrajkowskiego oraz desygnował świeżego Mariusza Pruskiego. Następne akcje tylko potwierdziły słuszność tej decyzji, ponieważ kombinacje na środku właśnie tych dwóch zawodników, kompletnie pogubiły Lubinian (6:4). Na 7:5 zapunktował atakiem w okolice dziewiątego metra Dominik Zalewski. Odpowiedział niezwykle efektownie z drugiej linii Dykas. Kontrowersyjne decyzje arbitrów w dwóch akcjach podrażniły zarówno siatkarzy, jak i Jana Sucha. Sędziowie przyznali punkt gospodarzom po wyraźnie autowej zagrywce Dykasa (9:8 dla Cuprum). Od tego momentu w wyszkowskiej drużynie gra się zupełnie nie układała. Błędy w ustawieniu i w przyjęciu skutkowały piłką setową i meczową dla Cuprum (14:10). Przyjezdni obronili pierwszą z nich, a na zagrywkę powędrował po przerwie Łukasz Kaczorowski. Kiedy wydawało się, że przy jego dyspozycji w tym elemencie, wszystko jest jeszcze możliwe, młodszy z braci posłał piłkę w taśmę. Po pierwszym meczu przegrywamy z Lubinem 0:1. Szkoda, ponieważ jak do tej pory, zwycięstwo z Lubinem jeszcze nigdy nie było tak blisko. Szans nie brakowało, jednak pozostaje nam wiara, w wygraną niedzielną. Naszych siatkarzy trzeba pochwalić za wolę walki i życzyć powodzenia w kolejnych zmaganiach.

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

avatar
kibic
2013-04-07 22:10:28
przynajmniej docenili właściwego libero. mimo wszystko trzymam kciuki za następne spotkanie
avatar
Polsat.S
2013-04-07 15:45:30
Miałem rację MVP Tylicki i Żuk załatwili Nas. Za tydzień będzie lepiej. Trzymam kciuki.
avatar
j 23
2013-04-06 22:03:54
módlmy się aby jutro wstawili Kozara to napewno wygramy
avatar
Polsat.S
2013-04-06 17:53:53
Szkoda że wszedł Tylcki. Mielibyśmy większe szanse.
2013-04-02
Już w najbliższy weekend Camper historycznie zainauguruje występ w play-off I ligi.

Klub Sportowy Camper Wyszków już w nadchodzącą sobotę rozpocznie najważniejszy, jak do tej pory bój w swojej historii. Podopieczni Jana Sucha i Konrada Chrzczonowskiego w Lubinie rozegrają pierwsze dwa mecze fazy play-off z miejscowym Cuprum. Obydwa zespoły zakończyły rundę zasadniczą z dorobkiem 38 punktów.

Dla Cuprum i Campera pierwsza runda play-off jest szalenie ważna, gdyż oba kluby zgłosiły akces do udziału w PlusLidze i żeby postawić na tej drodze kolejny ważny krok, muszą awansować do czwórki I Ligi. Wiadomo już, że jedna z ekip będzie musiała obejść się jednak tylko smakiem. Do tej pory w meczach ligowych górą dwukrotnie byli lubinianie. Wyszkowianie zapowiadają jednak walkę i z optymizmem podchodzą do meczów wyjazdowych. Planem minimum Campera jest wywiezienie z trudnego terenu rywala jednego zwycięstwa. Pomagać naszym siatkarzom będzie zorganizowana grupa kibiców, która po raz kolejny nie zawodzi swoich ulubieńców. Sobotnie spotkanie rozpocznie się o godzinie 15:00, zaś w niedzielę, pierwszy gwizdek zabrzmi już o godzinie 12:00. Trzymajmy kciuki za naszą drużynę. W najbliższym czasie zamieścimy informację, na temat relacji tekstowej z meczu.

 

Poniżej prezentujemy statystyki z dotychczasowych meczów Campera i Cuprum w tym sezonie.

 

 

 

Kluby

KS Cuprum Mundo Lubin

KS Camper Wyszków

Punkty

38

38

Wygrane mecze

14

13

Przegrane mecze

8

9

Stosunek setów

52:42

49:43

Wygrane u siebie

8

9

Wygrane na wyjeździe

6

4

Miejsce w tabeli

4

5

 

 

(zdj. Infowyszkow.pl)

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

2013-03-25
Wieści z obozu naszych siatkarzy

O krótki komentarz po rozegranych meczach sparingowych z KPS'em Jadar Siedlce i przedstawienie procesu aktualnych przygotowań poprosiliśmy drugiego trenera Campera Wyszków Konrada Chrzczonowskiego.

- Jesteśmy ogółem zadowoleni ze sparingów z Sieldcami. W piątek nasza gra wyglądała dużo lepiej, również wynik był zadowalający. W sobotę z kolei zagraliśmy nieco słabiej. Siatkarze odczuwali zmęczenie z ostatniego okresu ciężkich treningów siłowych i to było widać na parkiecie. Przed nami jeszcze tydzień treningów siłowych i zaczynamy pracować już konkretnie pod kątem meczu w Lubinie. Jedziemy tam w piątek po świętach i zamierzamy wygrać minimum jeden mecz. Rywal z całą pewnością jest w naszym zasięgu.

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

<  ...  44  45  46  47  48  49  50  51  52  53  ...  >