LOGOWANIE

Nazwa użytkownika
Hasło
Zapamiętaj hasło

TABELA RUNDY ZASADNICZEJ

Lp. Drużyna M P S
1. KS CAMPER WYSZKÓW 17 44 48:13
2. TRÓJKA KOBYŁKA 17 43 48:17
3. UKS ISKRA WARSZAWA 17 37 41:22
4. JAGUAR WOLANÓW 17 33 39:27
5. UKS HERKULES SULEJÓWEK 16 26 33:29
6. MKS MDK WARSZAWA 17 20 27:34
7. ADS WOLTA 17 16 21:42
8. UKS OLIMP SKARYSZEW 16 16 25:42
9. KS ZAWKRZE MŁAWA 17 11 16:44
10. KS GROM PRZYTYK 16 6 14:44

JESTEŚMY NA FACEBOOK'U

Strona główna

2012-11-24
Kęczanin Kęty pokonany 3:1

Kolejny udany występ przed własną publicznością zapisali na swoim koncie siatkarze Campera Wyszków. W meczu VIII kolejki podopieczni Jana Sucha i Konrada Chrzczonowskiego pokonali w czterech setach Kęczanina Kęty. Wyróżniającym się graczem na boisku obok MVP Konrada Woronieckiego był Kamil Kacprzak, który zadebiutował w barwach Campera.

Zespoły rozpoczęły w następujących składach:

Kęczanin Kęty: Fijałek, Mysera, Wawrzyńczak, Błasiak, Kubica, Walczykowski oraz Mierzejewski

Camper Wyszków: Zrajkowski, Kacprzak, Wójcik, Szulik, Kaczorowski, Główczyński oraz Knasiecki

Za efektowny może uznać swój początek w Camperze Kamil Kacprzak. Przyjmujący z numerem 11 na koszulce dwukrotnie wybronił ataki gości w pierwszej akcji, dzięki czemu Camper objął prowadzenie. Po kilku minutach na tablicy wyników widniało 8:3 dla gospodarzy. Wpływ na to miała dobra postawa wyszkowian w bloku i na zagrywce, zwłaszcza Wójcika i Zrajkowskiego. Po przerwie na żądanie przeciwnicy zdołali szybko wyrównać 14:14. Choć ambicji i determinacji im nie brakowało, to Camper ponownie wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie. Skutecznością w ataku imponował Łukasz Kaczorowski, kończąc jedną z akcji na 22:19. Jan Such w końcówce dokonał podwójnej zmiany, wpuszczając na parkiet Woronieckiego i Świrydowicza. Ten pierwszy tuż po wejściu zaserwował asa. W kolejnej akcji skutecznym blokiem popisał się popularny „Rysiu” i było już 24:19. Seta zakończył autowym atakiem Wawrzyniak.

W drugiej odsłonie gra była dużo bardziej zacięta. Początkowo grę kontrolował Kęczanin, prowadząc aż 10:6. Wyszkowianie mieli spore problemy ze skończeniem ataku w pierwszej akcji, co otwierało drogę rywalom do kontr. Jan Such ponownie do gry desygnował Woronieckiego i Świrydowicza, którzy zastąpili Zrajkowskiego i Szulika. Obraz gry szybko uległ zmianie. Camper po okresie świetnej gry w bloku wyrównał i objął prowadzenie 18:15. Serca miejscowych kibiców przez chwilę zamarły, gdy zawodnicy Marka Gąsiaka i Macieja Gruszki wyrównali kolejno na 21:21 oraz 23:23. Ostateczny cios zadali jednak ulubieńcy wyszkowskiej publiczności, a dokładnie Maciej Główczyński, który zakończył seta atakiem ze środka.  

Po zmianie stron na parkiecie pozostał Woroniecki i Świrydowicz. Set nie przebiegał jednak po myśli szkoleniowca gospodarzy. To Kęczanin przez cały czas prowadził jednym lub dwoma punktami, uważnie grając w obronie i wykorzystując swoje szanse na kontrze. Wyszkowianie zostali powstrzymani także kilkoma blokami. Wyrównać udało się rzutem na taśmę w końcówce, kiedy Camper obronił dwie piłki setowe (22:24 – 24:24). Kibice zacierali już ręce na pierwsze trzysetowe zwycięstwo w I lidze, jednak po dwóch kolejnych wymianach musieli o tym na jakiś czas zapomnieć. Blok na Waldemarze Świrydowiczu przyniósł przyjezdnym wygraną 26:24 i przedłużył nadzieję na zdobycie punktu w Wyszkowie.

Czwarta partia w niczym nie przypominała już tej poprzedniej. To gospodarze od początku do końca dyktowali warunki gry. Po podwójnym bloku Kaczorowskiego i Główczyńskiego było 8:5. Instynktowna obrona w wykonaniu Konrada Woronieckiego i atak na kontrze Sebastiana Wójcika dały Camperowi prowadzenie 10:6. Siatkarze z Kęt po chwili dekoncentracji wyszkowskiego zespołu zmniejszyli różnicę punktową do jednego „oczka”. Czas na żądanie Jana Sucha przyniósł jemu i jego drużynie zamierzony efekt. Miejscowi przy zagrywce Łukasza Kaczorowskiego zdobyli aż osiem punktów z rzędu (18:10). Szczególnie efektowne akcje należały do Konrada Woronieckiego, który blokował w pojedynkę oraz zbijał z przechodzącej. Tradycyjnie kilka asów serwisowych zapisał na koncie leworęczny Kaczorowski, który w czwartym secie zrobił to dwukrotnie z rzędu (16:10 i 17:10). W bloku brylował natomiast Waldemar Świrydowicz, który w tym elemencie, w końcówce punktował także dwa razy. Seta i całe spotkanie zakończył atak blok-antenka w wykonaniu Sebastiana Wójcika.

KS Camper Wyszków – UMKS Kęczanin Kęty 3:1 (25:19, 25:23, 24:26, 25:13)

Najlepszym graczem meczu wybrano kapitana Campera Wyszków Konrada Woronieckiego. Na słowa uznania zasłużył też Kamil Kacprzak, który często brał na siebie ciężar przyjęcia zagrywki, świetnie bronił oraz atakował z lewego skrzydła. Był to dla wyszkowian już piąty wygrany mecz w tym sezonie, w tym trzeci za trzy punkty. Ekipa Jana Sucha i Konrada Chrzczonowskiego z dorobkiem czternastu punktów umocniła się na szóstym miejscu w tabeli. Na prowadzenie powrócił BBTS Bielsko-Biała, drugie miejsce zajmują Czarni Radom, zaś trzecie MKS Banimex Będzin.

 

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

2012-11-17
Camper przegrywa w trzech setach z Czarnymi Radom i spada na szóstą lokatę

Niespodziewanie szybką porażką Campera Wyszków zakończył się derbowy mecz z Czarnymi Radom. Podopieczni Jana Sucha i Konrada Chrzczonowskiego w żadnym z setów nie zagrozili przeciwnikowi, który swoją mocną zagrywką niestety spędził sen z powiek wyszkowianom.

Powtórzyła się historia z zeszłego sezonu, kiedy w Radomiu Camper równie gładko uległ rywalom. Miejmy nadzieję, że historia zatoczy koło także podczas rewanżu w Wyszkowie i to ulubieńcy wyszkowskiej publiczności będą górą. Camper Wyszków zanotował spadek o dwie pozycje w tabeli i obecnie znajduje się na szóstej. Po pierwszej porażce BBTS’u Bielsko-Biała na czoło tabeli wzbił się MKS Banimex Będzin, który pokonał Energetyka Jaworzno 3:0.

Pierwszą odsłonę od mocnego uderzenia rozpoczęli miejscowi. Po skutecznym ataku  Jakuba Wachnika oraz trudnej zagrywce Bartłomieja Neroja prowadzili 2:0. Przyjezdni zdołali doprowadzić do remisu po 2, jednak kolejne akcje należały do gospodarzy, najpierw asa posłał Wachnik. Chwilę później zablokowany został Konrad Woroniecki i było już 6:3 dla Czarnych. Gracze z Radomia zdominowali przeciwnika i narzucili im twarde warunki, które okazały się dla Campera nie do przejścia. Seta zagrywką w siatkę zakończył Sebastian Wójcik i to gospodarze mogli się cieszyć ze zwycięstwa w premierowej odsłonie 25:16.

Drugiego seta siatkarze z Wyszkowa rozpoczęli bardziej zmotywowani. Jednak ich zapał do gry szybko ostudzili podopieczni Wojciecha Stępnia. Wyrównaną grę mieliśmy do stanu po 4, kolejne akcje należały do miejscowych, którzy za sprawą ataku Neroja z drugiej piłki wyszli na prowadzenie 8:5. Czarni utrzymywali trzypunktową przewagę, jednak w końcówce przydarzyła im się chwila słabszej gry. Kiedy zablokowany został kapitan radomian Robert Prygiel było 23:22 dla Czarnych. Siatkarze Campera nie potrafili doprowadzić do remisu i autowy serwis Igora Kozłowskiego dał Czarnym piłkę setową. Gospodarze wykorzystali ją za pierwszym razem i w meczu było już 2:0 dla zespołu z Radomia.

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

2012-11-16
Godziny dzielą nas od siatkarskich derbów mazowsza

Już w sobotę, o 17:00 rozpocznie się bardzo ważny mecz VII Kolejki I Ligi, w którym Camper Wyszków zmierzy się na obcym terenie z drużyną Czarnych Radom. Oba zespoły rywalizowały ze sobą w poprzednim sezonie na arenie drugoligowej.

Dotychczasowy bilans rywalizacji Wyszkowa z Radomiem to remis 1:1. Obydwa spotkania były rozgrywane stosunkowo niedawno, ale do kolejnego z nich podejdą dwie zupełnie inne ekipy. Zarówno Czarni Radom, jak i Camper Wyszków są beniaminkami tegorocznych rozgrywek I Ligi i zajmują obecnie bardzo wysokie 3 i 4 miejsce. W składach drużyn nastąpiło wiele wzmocnień, przez co trenerzy w przygotowaniach przed meczem nie mogą opierać się na doświadczeniach z ubiegłego sezonu. Świadczy to tylko o tym, że będzie to bardzo ciekawe spotkanie. Kibice zarówno wyszkowskiego, jak i radomskiego klubu mają nadzieję, że to właśnie ich ulubieńcy wyjdą z tego starcia z tarczą. Na obiekcie MOSiR'u oprócz miejscowych kibiców zjawi się liczna grupa sympatyków Campera Wyszków, rekordowa jak dotąd w  meczach wyjazdowych.

Mamy nadzieję, że zgodnie z zapowiedziami sobotni mecz okaże się prawdziwym siatkarskim świętem na mazowszu, pełnym sportowej walki na parkiecie i wspaniałej atmosfery na trybunach.

Redakcja Cozadzien.pl będzie przeprowadzać relację live na swojej stronie. Przedmiotowy link podamy w sobotę, w godzinach południowych. Polecamy poniższy przedmeczowy wywiad z trenerem Czarnych Wojciechem Stępniem.

Kliknij, by obejrzeć materiał

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

2012-11-10
Kolejne trzypunktowe zwycięstwo Campera Wyszków

Wynikiem 3:1 zakończył się mecz VI kolejki I Ligi Mężczyzn, rozgrywany w Wyszkowie, pomiędzy miejscowym Camperem, a zespołem AZS UAM Poznań. Dla wyszkowian jest to już czwarte zwycięstwo w sezonie, w tym trzecie przed własną publicznością.

Podopieczni Jana Sucha i Konrada Chrzczonowskiego nie mieli jednak łatwego zadania. W inauguracyjnej odsłonie poznaniacy postawili poprzeczkę wysoko i przy popełniających dużo błędów na początku miejscowych prezentowali się bardzo dobrze. Po raz kolejny Camper pokazał jednak, że w siatkówce wszystko jest możliwe i mimo znaczącej straty (21:24) odrobił ją, w konsekwencji wygrywając 29:27.

W kolejnym secie Tomasz Walendzik i jego partnerzy mieli nieco mniej do powiedzenia. Bardzo dobrze w przyjęciu i w zagrywcę prezentował się Igor Kozłowski, który pierwszy raz rozpoczął mecz w wyjściowym składzie. Między innymi jego silne zagrywki odrzuciły rywali od siatki, tworząc wiele okazji do kontr, a w nich wysoką skutecznością imponowali Kaczorowski i Pruski. Set zakończył się wynikiem 25:16.

Kolejna odsłona mogła ten mecz zakończyć, jednak wyszkowianie pozwolili sobie na chwilę dekoncentracji, co bezlitośnie wykorzystali zawodnicy Damiana Lisieckiego. Po emocjonującej końcówce, kiedy Camper z wyniku 21:24 podniósł się do 24:24 wydawało się jednak, że wyszkowianie odniosą końcowy triumf. Po dwóch błędach w kolejnych akcjach, to przyjezdni podnieśli ręce w geście zwycięstwa.

Podrażnieni porażką gospodarze nie pozwolili rywalom tego wieczoru na więcej. Czwarty set od początku do końca należał do nich. Na słowa uznania zasługiwał cały zespół. Kibice, którzy wypełnili halę wyszkowskiego WOSiR'u skandowali "ostatni", kiedy na tablicy wyników widniało 24:14. Ich serca zadrżały przez chwilę, ponieważ przez najbliższe pięć minut nie udawało się zakończyć meczu. Blokowany był Łukasz Kaczorowski, Sebastian Wójcik z kolei atakował w aut. Poznaniacy wybronili kilka ataków, po czym wyprowadzili skuteczne kontry i zniwelowali straty do 24:20. Ostatni punkt w tym meczu podarował Camperowi Sebastian Wójcik, atakując z lewego skrzydła po skosie.

Statuetka najlepszego zawodnika meczu powędrowała w zasłużone ręce Łukasza Kaczorowskiego, który nie rzadko dwoił się i troił na parkiecie, zdobywając najwięcej punktów. Swój debiut w barwach Campera nieoczekiwanie zapisał Waldemar Świrydowicz, który według zapowiedzi miał wystąpić dopiero w meczu z Czarnymi Radom. Już w pierwszej swojej akcji, kiedy wszedł na podwyższenie bloku, zaprezentował doświadczenie, sprytnie opierając piłkę o blok na kontrze. Oby ten udany, pierwszy punkt okazał się prognostykiem na następne mecze. W niedziele zmierzy się Pekpol Ostrołęka z MKS'em Będzin, mecz ten zadecyduje, czy Camper Wyszków będzie zajmował czwarte, czy piąte miejsce w tabeli.

KS Camper Wyszków - AZS UAM Poznań

3:1 (29:27, 25:16, 24:26, 25:20) 

KS Camper Wyszków: Woroniecki, Pruski, Główczyński, Kaczorowski, Kozłowski, Wójcik, Knasiecki, Zalewski, Szulik, Świrydowicz, Obrębski

AZS UAM Poznań: Mischke, Schulz, Bukowski, Wojdyński, Walendzik, Makowski, Radojewski, Wojnowski, Pachliński, Rutecki, Mędrzyk, Vlk, Jozefczak, Ożarki, Piórkowski

 

Wyniki pozostałych spotkań VI kolejki:

 

Ślepsk Suwałki Czarni Radom 0:3 23:25, 22:25, 16:25
Kęczanin Kęty Jadar Siedlce 3:2 24:26, 25:18, 25:20, 18:25, 15:12
BBTS Bielsko-Biała Stal Nysa 3:2 25:21, 21:25, 23:25, 25:21, 15:12
Energetyk Jaworzno Cuprum Lubin 0:3 13:25, 19:25, 19:25
Pekpol Ostrołęka MKS Będzin -:- [ 11.11.2012 ]

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

avatar
fanka
2012-11-11 10:30:43
Bardzo cieszą te trzy punkty ale na Radom trzeba większej determinacji i zaangażowania w grę.Radom to ciężki rywal i kibice.
2012-11-03
Camper pokonuje wicelidera tabeli po pasjonującym meczu

Po czterosetowym, wyrównanym boju Camper Wyszków zwyciężył z wiceliderem tabeli Ślepskiem Suwałki 3:1, zdobywając tym samym po raz pierwszy trzy punkty w meczu. Wyszkowianie prowadzili 2:0 w setach po świetnej grze, zwłaszcza w bloku i na środku. Goście przedłużyli swoje szanse na zwycięstwo wygrywając w trzecim secie. W czwartym przez długi czas wysoko prowadzili, jednak końcówka należała do podopiecznych Sucha i Chrzczonowskiego, którzy rzutem na taśmę wyrównali w końcówce i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Hala WOSiR'u pękała w szwach, kiedy kibice wyszkowskiej drużyny szaleli z wygranej swoich ulubieńców. Do bardzo udanych mogą zaliczyć ten mecz Dariusz Szulik i Sebastian Wójcik (MVP). Dobrą zmianę Dominikowi Zalewskiemu dał Igor Kozłowski, który zdecydowanie poprawił przyjęcie zagrywki. Skoro zła passa została przerwana w meczu z tak trudnym rywalem,  pozostaje nam pogratulować ważnego zwycięstwa i czekać już na kolejny mecz, w najbliższą sobotę, z Akademikami z Poznania. Wyszkowianie dzięki trzeciej wygranej w sezonie awansowali z ósmej na siódmą lokatę. Pierwsze miejsce zajmują wciąż niepokonani siatkarze BBTS'u, tuż za nimi plasuje się Banimex Będzin, zaś trzecie przypada naszym północnym sąsiadom z Ostrołęki. 

Camper Wyszków - Ślepsk Suwałki

3:1 (25:18, 25:22, 21:25, 25:23)

Sobotnie spotkanie przeciwko Ślepskowi Suwałki było już trzecią konfrontacją obydwu ekip w tym sezonie. Przypomnijmy, że pierwszy towarzyski mecz wygrali rywale, drugi pucharowy również. Trzeci mecz z ligowego punktu widzenia wydawał się najważniejszy. Na trybunach wyszkowskiej hali zgromadził się tradycyjnie komplet miejscowych widzów, z klubem kibica na czele. Poczynania swoich ulubieńców obserwowała również skromna grupa sympatyków Ślepska Suwałki.

Camper rozpoczął mecz w składzie: Zrajkowski, Wójcik, Zalewski, Kaczorowski, Główczyński, Szulik i Knasiecki. Pierwsze akcje w wykonaniu obydwu zespołów były nerwowe, a poziom widowiska wyrównany. Z biegiem czasu gospodarze opanowali emocje nieco szybciej od rywali i za sprawą świetnej gry głównie środkowych Macieja Główczyńskiego w ataku i Dariusza Szulika w bloku zarysowali dość dużą przewagę. Mądrze rozprowadzał grę rozgrywający Campera Bartosz Zrajkowski, otwierając drogę przyjmującym do skutecznych zbić. Kiedy wyszkowianie osiągnęli pięciopunktowe prowadzenie, przeciwnicy zaczęli popełniać niewymuszone błędy seriami, co pozwoliło odskoczyć w końcówce na siedem punktów. Nadzieje na zwycięstwo odebrali Ślepskowi Dominik Zalewski i Konrad Woroniecki, którzy zdobyli punkty bezpośrednio z zagrywki. Paweł Kaczorowski pojawił się na parkiecie w ostatnich akcjach by podwyższyć blok, jednak przydał się zespołowi jako atakujący, kończąc pierwszą odsłonę instynktownym atakiem lewą ręką (25:18).

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

avatar
fanka
2012-11-04 17:59:31
BRAWOOOO CHŁOPAKI
2012-10-31
Odwołane zajęcia Akademii Piłki Siatkowej w dniu 01.11.2012

Informujemy, że odwołane są zajęcia

Akademii Piłki Siatkowej w dniu 01.11.2012.

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

2012-10-29
Sportowe Fakty: Jan Such - Było to fantastyczne widowisko

Beniaminek z Wyszkowa po sobotnim pojedynku może mieć duży niedosyt. Camper dopiero po pięciosetowym boju musiał uznać wyższość KPS-u. - Brakowało chłodnej głowy w końcówkach - mówi trener Jan Such.

- Było to dobre spotkanie. Podobnie jak w meczu ZAKSY Kędzierzyn-Koźle ze Skrą Bełchatów, obie drużyny stworzyły niesamowite widowisko. Na trybunach byli kibice obu zespołów. Wszystkie sety rozstrzygane były na przewagi, gdzie każdy zespół mógł wygrać 3:0 lub 3:1. Mieliśmy piłki meczowe w górze. Niestety zdobyliśmy tylko jeden punkt. Szkoda bo według mojej opinii zasłużyliśmy na więcej - przyznał dla portalu SportoweFakty.pl Jan Such, opiekun Campera Wyszków.

Mimo porażki siatkarze z Wyszkowa mogli z podniesionymi głowami wyjechać z Siedlec. W wielu elementach Camper imponował, choćby w zagrywce, która sprawiała wiele problemów przyjmującym KPS-u. - Zagraliśmy doskonale zagrywką. Zdobyliśmy bodajże 17 punktów z tego elementu. Popełniliśmy natomiast zbyt wiele błędów w ataku. Słabiej zagrał Łukasz Kaczorowski. Nie mam niestety drugiego atakującego i ten fakt za pewnością zaważył, że to zespół z Siedlec cieszy się ze zwycięstwa - analizuje 64-letni szkoleniowiec.

Sobotnie derby Mazowsza były prawdziwym świętem siatkówki. Przy komplecie publiczności i fantastycznym dopingu obie drużyny rywalizowały jak równy z równym. W żadnym secie żadna nie stron nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi. Wszystkie partie rozstrzygały się dopiero w końcówkach. - Brakowało nam chłodnej głowy w końcówkach. Nie zrealizowaliśmy założeń, które przekazałem przed meczem. Ze środka kończyliśmy praktycznie wszystkie piłki, a ostatnia piłka meczowa poszła na skrzydło, którą goście wybronili i w efekcie czego wygrali spotkanie. Brawo za ambicje dla drużyny z Siedlec, czekamy jednak na rewanż w Wyszkowie - podkreśla były szkoleniowiec Resovii Rzeszów czy Jadar Radom.

Drużyna z Wyszkowa pierwszy raz w historii występuje na takim szczeblu rozgrywek. Na co stać w premierowym sezonie ekipę z Mazowsza? - Walczymy tylko o pierwszą ósemkę. W naszym zespole nie ma zawodników, którzy graliby w PlusLidze. Jest u nas wielu zawodników z Hajnówki, właściwie połączyliśmy dwa kluby i walczymy jak równy z równym w pierwszej lidze. Wygraliśmy z Pekpolem Ostrołęka i Energetykiem Jaworzno. Pokazaliśmy dobrą siatkówkę z Bielskiem, także nie ma się czego wstydzić - ocenia doświadczony szkoleniowiec. Przypomnijmy, iż Camper Wyszków po przegranej z KPS Jadar zajmuje 8. lokatę.

Po czterech rozegranych kolejkach widać, iż liga jest bardzo wyrównana. W rozgrywkach praktycznie każdy zespół może wygrać z każdym. Według Jana Sucha najpoważniejszym kandydatem do wygrania zmagań na zapleczu PlusLigi jest BBTS Bielsko-Biała.

- Na pewno bardzo silny jest BBTS Bielsko-Biała, który póki co wygrywa wszystko. Liczył się będzie na pewno Cuprum Lubin. Inne zespoły są już na jednakowym poziomie. Mistrz z Nysy przegrał chociażby z Pekpolem Ostrołęka. Będzie wiele ciekawych pojedynków tak jak nasz z KPS. Nawet okazało się, że Energetyk Jaworzno, który miał olbrzymie problemy wygrywa z Kęczaninem. Liga będzie bardzo ciekawa - kończy szkoleniowiec.

 

Źródło: www.sportowefakty.pl

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

2012-10-29
PZPS: I Liga - podsumowanie IV Kolejki

KPS Jadar Siedlce – KS Camper Wyszków 3:2 (24:26, 25:23, 23:25, 27:25, 19:17)
Wynik tego spotkania potwierdza opinie, że w męskiej I lidze wszystko jest możliwe. W Siedlcach losy setów i całego spotkania wahały się bardzo długo. Każda z drużyn mogła wcześniej rozstrzygnąć losy rywalizacji. – Wynik ten najlepiej świadczy jak wyrównana jest stawka zespołów – powiedział trener wyszkowskiej drużyny Jan Such.

BBTS Bielsko-Biała – RCS Czarni Radom 3:0 (25:23, 25:16, 25:20)
W pierwszym secie gospodarze prowadzili 17:11. Za sprawą głównie Kamila Gutkowskiego radomianie odrobili straty do 23:22. BBTS wygrał tę partię i w dwóch pozostałych wyraźnie dominował nad beniaminkiem I ligi.

MKS Banimex Będzin – KS Cuprum Mundo Lubin 3:1 (19:25, 25:22, 25:22, 25:19)
Gospodarze tylko w pierwszym secie dali się zaskoczyć finaliście rozgrywek z poprzedniego sezonu. W trzech następnych przeważali m.in. za sprawą swojej dobrej zagrywki. W tym elemencie byli lepsi od rywali 11-2. Celował w tym Mateusz Zarankiewicz. Zdobył on dla będzinian najwięcej punktów – 23.

Ślepsk Suwałki – KU AZS UAM Poznań 3:1 (25:17, 25:17, 20:25, 25:23)
Po dwóch łatwo przegranych setach od połowy trzeciego goście zaczęli uzyskiwać przewagę i spokojnie zwyciężyli w tej partii. W czwartej inicjatywa należała do gospodarzy, którzy jednak pod jej koniec zaczęli tracić punkty i niewiele brakowało, żeby doszło do tie breaka. MVP meczu został wybrany Wojciech Winnik.

MCKiS Energetyk Jaworzno – UMKS Kęczanin Kęty 3:0 (28:26, 27:25, 25:16)
Po dwóch setach walki w trzecim goście spasowali.

Pekpol Ostrołęka – Stal AZS PWSZ Nysa 3:0 (25:21, 25:19, 25:23)
Mistrz poprzedniego sezonu ani przez chwilę nie przypominał w Ostrołęce drużyny, która miałaby wysokie aspiracje. W drugiej partii gospodarze prowadzili już 20:12. W trzeciej gra punkt za punkt toczyła się do stanu 11:11. Pekpol uzyskał szybko cztery punkty przewagi 16:12. Goście jeszcze wyrównali na 21:21, ale końcówka należała do lepszego w sobotę Pekpolu. Zwycięstwo było również prezentem dla obchodzącego tego dnia urodziny Macieja Krzywieckiego. Udanymi akcjami w całym spotkaniu popisywał się Grzegorz Pietkiewicz.

 

www.pzps.pl

Musisz się zalogować, aby móc komentować.

<  ...  53  54  55  56  57  58  59  60  61  62